Odkrycia i ulubieńcy 2024/2025
Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że bliższa jest mi sezonowość niż kalendarzowość. Rozpoczynanie roku, nowych zadań i wyzwań zimą, kiedy marzy mi się odpoczynek, jest nieporozumieniem. Ale mojej niewielkiej tradycji niech stanie się zadość – oto podwójne podsumowanie, bo poprzednie sezonowało się tak długo, że postanowiłam je połączyć.
Na skrzydłach
Długo ubolewałam nad zamknięciem App in the Air, mojej ulubionej aplikacji towarzyszącej mi w podróżach, ale w końcu udało mi się znaleźć niezłe zastępstwo. Flighty to całkiem przyjemna dla osób, które traktują latanie nie tylko jako środek transportu, ale jako część życia. Flighty zbiera loty, liczy kilometry, zapisuje szczegóły moich podróży, a przy okazji pozwala śledzić podróże bliskich. Daje przyjemne poczucie ciągłości i skali – ile świata faktycznie już mi się przydarzyło, a ile jeszcze przede mną. Od początku mojej przygody z Flighty, czyli w sumie w czasie, na jaki przypada to podsumowanie, zrobiłam z tą appką 31 lotów, czyli ponad 80 tysięcy kilometrów.
Drugą lotniczą appką, która na długo podbiła moje serce, jest SkyCards, o której wspomniałam przy okazji opowiadania o moich rabbit hole'ach (które w większości dalej mi towarzyszą), a w której spędziłam sporo czasu na łapaniu samolotów i kolekcjonowaniu kart z nimi. Nie jest to wymagająca rozrywka, ale jest całkiem przyjemną odmianą od patrzenia na Flightradar podczas pobytu na lotnisku.
Podróżnym game changerem, nomen omen, stała się przenośna konsola, która sprawiła, że gry faktycznie zaczęły ze mną podróżować. Lotniska, pociągi, hotele – dzięki ROG Ally nagle granie przestało być przywiązane do biurka i jednego miejsca. Rogal stał się moim towarzyszem głównie przez Destiny 2, chociaż być może dzięki niemu wreszcie ukończę zakolejkowany od premiery Cyberpunk 2077 Phantom Liberty.
Na skrzydłach to też polskojęzyczny tytuł gry planszowej Wingspan, która szybko wskoczyła do mojej osobistej topki gier. Nie jest to planszówka o samolotach lecz o ptakach, ale, jak widać, latanie w każdej formie jest mi bliskie. Gra jest śliczna, całkiem prosta do nauczenia się oraz przyjemna podczas powtórek. Przede mną nadal jest ogranie jej wraz z dodatkami, ale spodziewam się, że będzie tylko lepiej.
W szkolnej ławie
Sporą część roku spędziłam ucząc się nowych rzeczy i większość z nich była na poziomie rozczarowującym. Niestety, najbardziej rozczarowujące były kursy dotyczące AI. Moim faworytem w tej kategorii jest program AIDEAS, który zawiera całkiem przyzwoite merytoryczne podstawy oraz ćwiczenia.
Dla odmiany bardzo pozytywnym i istotnym odkryciem edukacyjnym było dla mnie Preply (link afiliacyjny), czyli platforma do nauki z ludźmi (tutorami), nie z abstrakcyjnymi kursami zawierającymi nudne prezentacje albo, nie dajcie bogowie, monotonnymi wygenerowanymi avatarami. Rozmowy, regularność i poczucie, że uczę się czegoś w praktyce, mogę dopytać na bieżąco i odbić sobie piłeczkę od żywej osoby, dostępnej teraz, były bardzo odświeżające.
Poza ekranem
Lata 2024–2025 to dla mnie zderzenie podróżnych wyobrażeń z rzeczywistością. Azja i USA zachwyciły mnie rozmachem, różnorodnością i intensywnością, ale też skonfrontowały z dyskomfortem, systemowymi nierównościami i smutkiem, którego nie da się „odfiltrować”. Odkryłam w sobie umiejętność patrzenia z ciekawością, nawet gdy coś boli albo uwiera.
Równolegle przyszło inne, zaskakująco ciepłe odkrycie – lubię Polskę. Za jej wygodę, bezpieczeństwo, pewną przewidywalność i to, jak dobrze się w niej żyje w porównaniu z wieloma innymi miejscami na świecie. To nie jest zachwyt bezkrytyczny, a raczej spokojne docenienie – takie, które przychodzi dopiero po powrotach.









PS: Zajrzyj do poprzednich ulubieńców – 2023, 2022, 2021 i narzędziownika 2023 – spora część pozycji jest nadal aktualna. :)